Ze względu na możliwość powstania różnych stanów awaryjnych (np. gdy ulegnie awarii WiFi) wolę używać funkcji "automatycznego wyłączenia po zadanym czasie" + "wyłączony po przywróceniu zasilania" zamiast wg mnie zawodnego "on/off". Teraz, jeśli dla przykładu ustawię czas automatycznego wyłączenia po upływie 5 min to albo muszę spokojnie odczekać 5 min, sprawdzić czy już się przekaźnik wyłączył i dopiero ponownie włączyć (przez jakiś czas przekaźnik wyłączony) lub wcześniej dokonać zmiany konfiguracji z wykorzystaniem "form/post" i ustawić czas automatycznego wyłączenia (a co zrobić jeśli z góry tego czasu nie znam?). Wydaje się, że dobrym rozwiązaniem byłaby możliwość przedłużania czasu automatycznego wyłączenia. Tzn. jeśli ten czas ustawiony został na 5 min, a ja po 2 min ponowię żądanie włączenia to przekaźnik jest włączony 2 + 5 min.
Możliwość przedłużenie czasu automatycznego wyłączenia przekaźnika w [T0]
A możesz wyjaśnić co ułomnego widzisz w "on/off" , działa z przycisku nawet bez wifi, albo może opisz na przykładzie z życia potrzebę wydłużania tego czasu automatycznego wyłączenia , bo ciekawy jestem bardzo czemu to ma służyć.
przykład:
załączam elektrozawór systemu zraszającego i chcę aby system podlewał rośliny do osiągnięcia określonej wilgotności gleby. System zraszający ma dość dużą bezwładność tzn. po wyłączeniu dopływu wody w rozległym systemie rur, system zraszający startuje dość długo (osiągnięcie określonego ciśnienia wody w systemie, wysunięcie dysz zraszających etc. potrafi to trochę trwać zanim zraszanie zacznie działać stabilnie z właściwym zasięgiem zraszania). Sumując dla mnie najlepiej byłoby gdybym mógł decydować o długości zraszania np. z dokładnością do 5 min ale raz będzie potrzeba podlewania 10 min a raz 1.5 h, a zraszanie będzie odbywało się ciągiem bez przerw w dostawie wody. No a gdy z jakiegoś względu zaniknie mi WiFi to nie chcę mieć "pola ryżowego" 🙂 gdy polecenie "on" dotrze a "off" już nie - sorry ale manualny przycisk zupełnie mnie nie ratuje bo nie mam czasu się przyglądać jak i kiedy zraszacze działają tym bardziej, że najlepiej zraszanie włączać przed wschodem słońca.
Nie do końca rozumiem jak ty chcesz sterować tym czasem raz 10 minut , raz 1,5 h jak najprawdopodobniej w tym czasie śpisz .
Czujnik wilgotności gleby tego raczej nie zrobi ,natomiast z powodzeniem może odciąć zasilanie ( wspólny przewód masowy elektrozaworów) po osiągnięciu zadanej wilgotności.
Bo mam od tego raspberry z własną implementacją logiki i zadanych wymagań...
mam zakolejkwane ustawianie czasu auto-wylaczenia przekaznika prez HTTP. Tyczasem mam braki czasowe,
https://github.com/tschaban/AFE-Firmware/issues/281
Zgadzam się z @isom że nie tędy droga raczej. Jeśli masz ryzyko pola ryżowego, czyli zupełnie niestabilne WiFi, często rozłączające się, godzinne awarie to poczyniłbym inwestycje w dobry router lub dwa w pierwszej kolejności lub zmienił system na kablowy.
Nie pisałem, że WiFi zupełnie niestabilne ale awarie zawsze trzeba brać pod uwagę przy tworzeniu automatyki, nawet najlepszy sprzęt się zwiesić może z różnych przyczyn i to akurat jak jesteś na wczasach na innym kontynencie - nic na to się nie poradzi - myślę że znasz prawo Murphy'ego... i ono faktycznie działa 🙂 a ogród to nie bank aby tworzyć dublujące systemy awaryjne dla zachowania ciągłości połączenia... swoją drogą wiesz ile kosztuje dobrze zabezpieczona sieć kablowa LAN w ziemi? pomijam uciążliwość doprowadzenia do budynku... Ja się nie upieram, bo Twoje rozwiązanie jest fajne i zawsze poradzić sobie można inaczej... Prosiłeś o inspiracje, więc to jest jakiś mój głos w dyskusji...
Dodane przez: adrianmam zakolejkwane ustawianie czasu auto-wylaczenia przekaznika prez HTTP. Tyczasem mam braki czasowe,
https://github.com/tschaban/AFE-Firmware/issues/281
Zgadzam się z @isom że nie tędy droga raczej. Jeśli masz ryzyko pola ryżowego, czyli zupełnie niestabilne WiFi, często rozłączające się, godzinne awarie to poczyniłbym inwestycje w dobry router lub dwa w pierwszej kolejności lub zmienił system na kablowy.
Myślałem bardziej o możliwości wydłużania czasu. Zmianę ustawień czasu auto-wyłączenia przekaźnika przez HTTP można zrobić już teraz bez zmian w sofcie choć nie jest to opisane wprost w dokumentacji.
Mysle ze to ciekawe rozwiazanie. Do esp jest podlaczony zawor. O np 4 rano wlancza sie podlewanie na 10 min. O tym decyduje ustawienie w konfiguracji esp.
Jezeli esp nie dostanie sygnalu wylacz to sie sam wylaczy po np 10 min.
Jesli sygnal z wi-fi bedzie kontynuowany i cos powie ze jeszcze ma podlewac to znow uruchomi to podlewanie na 10 min.
a takie cos zabezpieczylo by zeby nie bylo pole ryzowe. Zgadzam sie.
Wszystko fajnie , tylko jak chcesz tą własną implementację przesłać do esp z softem T0 jak zabraknie WIFI ?
Dodane przez: isomWszystko fajnie , tylko jak chcesz tą własną implementację przesłać do esp z softem T0 jak zabraknie WIFI ?
no nic nie poradzę na to... ale wolę by stan awarii nie tworzył innych awarii... wolę chwilową suszę niż stałe zraszanie przez dwa tygodnie...
- 33 Fora
- 3,718 Tematy
- 31.4 K Wpisów
- 29 Online
- 3,308 Użytkowników
